wtorek, 5 kwietnia 2016

Instagram

Długo cieszyłam oczy pozostawianymi na Instagramie zdjęciami. I robię to nadal - zachwycam się, czerpię inspiracje, relaksuję się, bywam zaskoczona, wzruszam się i śmieję. Teraz jednak postanowiłam... Nie, właściwie to dałam się ponieść impulsowi i założyłam własne konto. Żeby zatrzymywać w kadrze piękne i ważne dla mnie chwile, żeby się nimi od czasu do czasu podzielić, żeby też w pewnym sensie "wypłynąć na szerokie wody" i być może z moim pisaniem dotrzeć do nowych odbiorców.

Póki co cieszę się, że zdobyłam się na ten krok. Jeśli macie ochotę zajrzeć - zapraszam! Znajomą ikonkę znajdziecie w panelu bocznym bloga.


1 komentarz:

  1. długo się wzbraniałam przed insta, bo wiedziałam, czym to grozi ;)
    ale mam. lubię :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. Nie widać go? To dlatego, że lubię czytać pozostawione dla mnie słowa jako pierwsza :)