środa, 11 listopada 2015

Dla oka


Spacerując z aparatem widzę więcej, oddycham głębiej, czuję bardziej. Między innymi jesień z jej słonecznymi urokami. I mogę do nich wracać w dni deszczowe i wietrzne jak dzisiejszy. Nacieszyć oczy. Przyjrzeć się, zatrzymać, zachwycić.

Niby nic, miejsca, które mijam codziennie, dwa razy dziennie. A jednak robią wrażenie. Te najmniejsze, najdrobniejsze elementy przyrody, która szykuje się już do zimowego snu, a jednak wciąż jest taka soczysta, delikatna i piękna w swej - zdawało by się - prostocie.

Dziś zostawiam tylko kilka obrazów. Nie dopisuję teorii. Patrzę. Może zechcecie spojrzeć i Wy.





Pięknych dni życzę.

1 komentarz:

Dziękuję za Twój komentarz. Nie widać go? To dlatego, że lubię czytać pozostawione dla mnie słowa jako pierwsza :)