wtorek, 23 września 2014

Imbirowo mi

Cała kuchnia pachnie dziś imbirem. A to za sprawą pewnego syropu, który nie dość, że przecudnie pachnie, to jeszcze ma pozytywny wpływ na zdrowie. Nie przypuszczałam, że imbir - który obecny jest w naszym domu od dawna jako dodatek do kawy (w formie świeżych plasterków) - to bardzo dobry składnik na syrop podnoszący odporność. Ale zachęcona wpisem z Baby in the House postanowiłam wypróbować przepis.



Pomysłów na taki syrop znajdziecie pewnie kilka, w mojej wersji wyglądało to tak:
Trzy duże kłącza obrałam ze skórki i pokroiłam w plasterki. 1/3 tak przygotowanego imbiru zalałam szklanką ciepłej wody, dodałam plasterki z jednej (sparzonej wcześniej) cytryny i gotowałam przez 5 minut. Powstały wywar przecedziłam i odstawiłam do przestygnięcia. Pozostałe 2/3 plastrów zalałam zagotowaną, gorącą, ale nie wrzącą wodą (w słoiku 0,9 litra prawie do pełna) i także odstawiłam do ostygnięcia. Do wywaru zagotowanego, po jego przestygnięciu dodałam dwie łyżeczki miodu (w moim przypadku mniszkowego). Do zaparzonego - sok z dwóch cytryn i trzy łyżeczki miodu. Dokładnie wymieszałam oba i przelałam do butelek.


Zgodnie z tym, co można wyczytać w internecie, taki syrop powinno się przechowywać w lodówce nie dłużej niż przez dwa tygodnie. A jak pić? Na przykład dodając 1-2 łyżeczki do herbaty. Ja będę chciała podawać go także Fiołkowi. W przypadku dzieci syrop imbirowy należy wprowadzać stopniowo, dodając do napoju na początek jedynie kilka kropli. Jeśli nie zaobserwuje się żadnych niepożądanych objawów, można dawkę zwiększyć do pół łyżeczki, a z biegiem czasu do całej.

Taki syrop jest jak znalazł na jesienne chłody i pluchy. Imbir bowiem to roślina o wielu leczniczych właściwościach:
  • pobudza układ odpornościowy, jednocześnie pomaga przy przeziębieniach, kaszlu, nieżytach gardła i oskrzeli;
  • jest bogaty w substancje przeciwzapalne, dlatego przynosi ulgę chorym stawom i obolałym mięśniom;
  • działa korzystnie na procesy trawienne, działa rozkurczowo i leczy wzdęcia;
  • łagodzi mdłości;
  • wspomaga układ krążenia, zapobiega zlepianiu się płytek krwi, chroniąc tym samym przed tworzeniem się zakrzepów;
  • łagodzi bóle miesiączkowe;
  • działa przeciwobrzękowo;
  • ma działanie odkażające i odświeżające;
  • zwiększa koncentrację i wydajność umysłową;
  • obniża poziom cholesterolu;
Imbir jest także uznawany za afrodyzjak.


Jak widzicie ma on bardzo wszechstronne zastosowanie oraz jeden ogromny plus, stawiający go wyżej niż suplementy w tabletkach - jest naturalny. Przygotowanie syropu trochę czasu zajmuje, myślę jednak, że warto.

Pozdrawiam.

1 komentarz:

Dziękuję za Twój komentarz. Nie widać go? To dlatego, że lubię czytać pozostawione dla mnie słowa jako pierwsza :)