wtorek, 27 maja 2014

Umiesz liczyć?

Czym dzisiejszy dzień różni się od dni już minionych? Świadomością.

Świadomością tego, że w pewnych życiowych kwestiach, pomimo nie bycia singlem, muszę sobie radzić sama. Bez dodatkowego wsparcia, podniesienia na duchu, prostych słów, że dam radę, gdy coraz częściej pojawia się zwątpienie. Staram się dostrzegać w tym element pozytywny - osiągnięty sukces będzie smakował bardziej. Wcześniej muszę się tylko nauczyć, jak nie pozwolić innym, by się pod nim podpisali, nie mając żadnego wkładu.

I jeszcze potrzeba mi znaleźć niewyczerpalne pokłady asertywności, bym otwarcie i z przekonaniem mówiła NIE. I przydałaby się umiejętność wyczuwania na kilometr toksycznych charakterów. Osób, które gdy tylko zorientują się, że próbujesz coś w swoim życiu zmienić, od razu za cel stawiają sobie możliwie jak najdotkliwsze utrudnianie każdego kroku.

"Nie widać cię ostatnio popołudniami na osiedlu, kisisz tylko to biedne dziecko w domu... aaa, z tatą do dziadków jeździ, a ty robisz kurs angielskiego? I po co ci to, kolejny dyplom chcesz sobie w domu na ścianie powiesić? A dziecko matki nie widuje." (całe jedno popołudnie w tygodniu - wyrodna matka)

"Czyżbyś schudła? Niewiele, ledwo widać, ale ja mam dobre oko. To co, dawno się nie widziałyśmy - idziemy na kawę i duuuże ciastko (nie brzmi to jak pytanie, ale stwierdzenie). Chyba mi nie odmówisz?"

"Słyszałam, że szukasz pracy poza naszym pięknym miastem. Co, do wielkiego świata cię ciągnie? Aby patrzeć, jak się nie będziesz do koleżanek przyznawać." A za chwilę: "Ciężkie czasy mamy, siostra kuzynki już pół roku posady szuka i nic, ale stwierdziła, że ruszać się stąd nie będzie, po co sobie brać na głowę kolejny kłopot z własnym mieszkaniem, w końcu przy mamusi najlepiej, nie?"

A wszystko to powiedziane z nie do końca przyjaznym błyskiem w oku.

O tak, lubię te wszechwiedzące.


Samo nasuwa mi się na myśl stwierdzenie: "Masz miękkie serce, musisz mieć twardą (pozwólcie, że złagodzę je nieco) pupę". I jeszcze jedno: "Umiesz liczyć? Licz na siebie!"

I tym oto optymistycznym akcentem jagna żegna się z czytelnikami =)

1 komentarz:

  1. Hehe, uwielbiam takie komentarze jak te, staram się traktować je z rozbawieniem, a takich ludzi trzymać na dłuuuugi dystans :)
    Otaczaj się tymi, którzy rozumieją Ciebie i Twoje potrzeby.
    A cytat o liczeniu stosuje z powodzeniem od wielu lat i naprawdę się sprawdza. Lepiej samemu pruć fale, niż dać się ściągnąć w głębinę ;)))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. Nie widać go? To dlatego, że lubię czytać pozostawione dla mnie słowa jako pierwsza :)