środa, 5 czerwca 2013

"Keep calm and hakuna matata"

Czy można zawrzeć sens - może nie życia - ale pewnego, najbliższego wycinka naszej obecności, przyszłości w kilku sentencjach już wcześniej przez kogoś wymyślonych? Czy czyni nas to podobnych do milionów czy daje możliwość zindywidualizowania planów i poczucia integracji przy zachowaniu odrębności? Odpowiedź pozostawiam otwartą...

















A zatem... "Keep calm" i do przeczytania. Kiedy? Pojęcia nie mam. Ale kiedyś na pewno =)

2 komentarze:

  1. No to czekam i "keep calm" ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję pięknie za słowa otuchy. Oby wyszło już słońce! Sama niedawno odkryłam Keep Calm i umieściłam własny na swoim blogu :) Moim zdaniem świetna sprawa o ile nie naśladuje się na siłę tego co wszyscy ;)
    Pozdrawiam słonecznie!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. Nie widać go? To dlatego, że lubię czytać pozostawione dla mnie słowa jako pierwsza :)