wtorek, 9 kwietnia 2013

Rozmaitości...

Łazienka. Pudełko z lakierami do paznokci. Wybór pada na słoneczny żółty (ciekawe dlaczego?)
Siadam. Maluję.
Przypomina mi się piosenka o malowaniu na żółto i na niebiesko (może trzeba było dobrać do tych paznokci jeszcze niebieski, było by niebanalnie?)

Myślę...

Mimowolna "powtórka" związana z wy(do)kształceniem... "izmy" Młodej Polski... Zaraz - jak to szło...? Modernizm, symbolizm, dekadentyzm, neoromantyzm... Chyba dobrze. Jak nie zapomnę - sięgnę później do Historii literatury, która niejednokrotnie pomagała mi zdawać egzaminy na studiach.

Wypadało by w końcu obejrzeć zakupionego już czas jakiś, po okazyjnej cenie, Czarnego łabędzia z Natalie Portman...

Jutro na obiad będzie zupa wielowarzywna, dawno nie było zupy...

Miałam napisać maila... Nie, chwileczkę, jednego? Liczę w myślach, dochodzę do czterech... W sumie nie tak źle. Nie mam zaległości, prawda?

Wokół mnie jakaś dziwna cisza... ach, no przecież prądu nie ma już od kilku godzin...

Lakier schnie.

We mnie coraz mniejsze pokłady cierpliwości. Do wszystkiego.
Coraz więcej zaległości. We wszystkim (a ja głupia czas tracę na malowanie paznokci).
Coraz trudniej mi utrzymać emocje na wodzy (kto udziela korepetycji z głębokiego oddychania?)

W moim świecie ktoś chyba bez mojej wiedzy włączył jakiś program wirowania...?!?



Jest po 22ej. Wracam do tamtych sekund, minut... Chyba przestaję ogarniać. Chyba "coś" wisi w powietrzu. Chyba brakuje mi... Właśnie - czego?

Meandry myśli.
Chaos skojarzeń.
Puzzle snów.
 
Wrzask wewnętrzny.

Chwile niebytu w szarej rzeczywistości.
Spojrzenia w lustro pełne wyrzutów...

Plątanina pragnień i konieczności.
Strach, euforia, ból, uśmiech, łzy, krzyk, duma, niechęć, wiara, zawieszenie, czułość, miłość...

Życie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twój komentarz. Nie widać go? To dlatego, że lubię czytać pozostawione dla mnie słowa jako pierwsza :)