poniedziałek, 18 marca 2013

Nie w rozmiarze

Rozmarzyłam się, przemyślałam, nawet w głowie zaprojektowałam. Uśmiechałam się na samą myśl. Ale...

- Chciałabym sobie zrobić tatuaż - powiedziała Ona.
- Ale wiesz, że nie będziesz mogła przytyć? - skomentował On.

Czy naprawdę wszystko musi kręcić się wokół rozmiaru?

6 komentarzy:

  1. Wystarczy zrobić w odpowiednim miejscu.

    skomplikowanaAga

    OdpowiedzUsuń
  2. A może ten ktoś nie lubi tatuazu...i delikatnie odwrócenie uwagi aby kogoś nie urazic...sylviiart

    OdpowiedzUsuń
  3. Np na brzuchu nie wskazany, jesli sie ciaze planuje, ale to pewnie wiesz, a ja sie madrze ;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Tylko sęk w tym, że rozmowy dalszej nie było już... Jaki, gdzie, dlaczego akurat teraz? Nieważne. Ważne, żeby nie przytyć...

    A ja go chciałam zrobić poniżej karku, chciałam nim coś wyrazić. Teraz to jakby sens straciło dla mnie :(

    Nieważne.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pewien smok na moim ramieniu krzyczy-"tak, tak! Zrób sobie!":)
    Nigdy jakoś nie brałem pod uwagę zdania innych, może dlatego że chyba pora określić się jako kogoś kto w parze raczej już nie będzie. Ma to swoje plusy i minusy, tragedią nie jest. W związku z powyższym-chciałem mieć-mam, na kompromisy mogę iść, ale nie zawsze. W końcu od narodzin życie jest tylko nasze, czasem jedynie ktoś nam towarzyszy:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. Nie widać go? To dlatego, że lubię czytać pozostawione dla mnie słowa jako pierwsza :)