niedziela, 10 lutego 2013

Podróżnik

Podróż to duże słowo. Może bardziej będzie pasowała wyprawa? Przejażdżka? Zresztą, jakkolwiek by tego nie nazwać, dzięki - choćby chwilowej - zmianie miejsca i klimatu, mogłam obejrzeć zimę w wielkim mieście. I choć zwykle owa pora roku w miastach urokliwa nie jest, to ma także swoje plusy. Oto kilka z nich - fotograficznie...




Na zakończenie cytat z Jeana Cocteau: "Różnica pomiędzy małym a dużym miastem polega na tym, że w dużym mieście można więcej zobaczyć, a w małym więcej usłyszeć."

Dobranoc.

5 komentarzy:

  1. A ja tam Warszawy i tak nie lubię ;) mimo niewątpliwie jakiś ładnych jej elementów...

    OdpowiedzUsuń
  2. A więc jednak przeniosłaś się na Blogspot! A ja dopiero teraz tu dotarłam!
    Nie przepadam za miastem pod śniegiem - moim zdaniem pięknie wygląda tylko jedno: Kraków :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Przypadkiem tutaj trafiłam, a okazało się że to Twój blog ;)

    Ładnie tutaj masz, tak przytulne i miło :)

    Jeśli chodzi o Warszawę to bardzo bardzo ale to bardzo chętnie wybrałabym się tam, bynajmniej nie ze względów widokowych :)o każdej porze roku, a szczególnie w dzień zakochanych
    pozdrawiam!
    skomplikowana po prosty Aga

    OdpowiedzUsuń
  4. Oczywiście żartuje z tym przypadkiem żeby nie było :)
    Aga

    OdpowiedzUsuń
  5. podróże z Jagną : )
    za Warszawką nie bardzo przepadam.
    jadę tam pod koniec lutego.
    do przyjaciółki.
    dla przyjaciółki.



    pozdrawiam : )

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. Nie widać go? To dlatego, że lubię czytać pozostawione dla mnie słowa jako pierwsza :)